Do obliczenia średniego spalania potrzebne są dwie wartości: ilość zużytego paliwa i przejechany dystans. Litry odczytuje się z dystrybutora lub paragonu, a kilometry z licznika samochodu. Kluczowe jest jednak połączenie tych danych z tym samym okresem jazdy. Samo podzielenie dowolnego tankowania przez przebieg od poprzedniej wizyty na stacji może dać błędny wynik.
Dane do pomiaru spalania między tankowaniami
Metoda od pełnego do pełnego polega na rozpoczęciu pomiaru z napełnionym zbiornikiem i zakończeniu go przy porównywalnym poziomie paliwa. Podczas pierwszego tankowania zapisuje się przebieg albo zeruje licznik dzienny. Po przejechaniu wybranego odcinka samochód ponownie tankuje się do pełna. Ilość dolana na końcu odpowiada paliwu zużytemu po rozpoczęciu pomiaru, z zastrzeżeniem różnic w poziomie napełnienia.
Pierwsze tankowanie ustala punkt odniesienia. Jego litrów nie wlicza się do zużycia na kolejnym odcinku, ponieważ uzupełniają paliwo spalone jeszcze przed rozpoczęciem obserwacji. To częsta pułapka w zapiskach: data pierwszego paragonu otwiera pomiar, ale widoczna na nim ilość paliwa nie należy do obliczanego okresu.
Dystans można ustalić na dwa sposoby. Różnica między końcowym i początkowym stanem licznika całkowitego daje długość odcinka, a licznik dzienny pokazuje ją bez odejmowania, o ile nie został po drodze wyzerowany. Zapis obu odczytów pozwala później wychwycić pomyłkę. Nie trzeba czekać na zapalenie się rezerwy.
W rejestrze tankowań wystarczą data, przebieg, liczba litrów, rodzaj paliwa i informacja, czy zbiornik został napełniony do pełna. Krótka notatka o jeździe miejskiej, trasie autostradowej, mrozie lub przewożonym ładunku ułatwia interpretację wyniku. Paragon potwierdza ilość i cenę paliwa, lecz nie zastępuje zapisu przebiegu.
Wzór na średnie zużycie paliwa i przykłady obliczeń
Średnie spalanie oblicza się według wzoru: spalanie [l/100 km] = zużyte paliwo [l] / przejechany dystans [km] x 100. Wynik wskazuje, ile litrów przypada na każde 100 km przejechane w badanym okresie. Nie jest to całkowita ilość paliwa zużytego podczas podróży.
Jeżeli po przejechaniu 500 km do przywrócenia początkowego poziomu paliwa potrzeba 35 l, działanie ma postać: 35 / 500 x 100 = 7,0 l/100 km. Samochód zużył na tym odcinku 35 l, a jego średnie spalanie wyniosło 7,0 l/100 km. Te wartości opisują coś innego.
Przy zapisie licznika całkowitego najpierw oblicza się różnicę przebiegów. Początkowe wskazanie 82 450 km i końcowe 83 050 km oznaczają dystans 600 km. Jeżeli końcowe tankowanie wyniosło 42 l, wynik to 42 / 600 x 100 = 7,0 l/100 km.
Do prezentacji spalania wystarcza najczęściej jedno miejsce po przecinku. Wynik 6,873 l/100 km można zapisać jako 6,9 l/100 km, bez sugerowania dokładności większej niż dokładność pomiaru. W arkuszu lepiej zachować pełną wartość i zaokrąglać dopiero wynik widoczny dla użytkownika, szczególnie gdy dane będą później sumowane.

Średnie spalanie z wielu tankowań i tankowań częściowych
Dłuższy okres rozlicza się przez zsumowanie paliwa zużytego między jego początkiem a końcem i podzielenie tej sumy przez cały przejechany dystans. Wzór pozostaje ten sam: suma litrów / suma kilometrów x 100. Zbiornik powinien być pełny na początku oraz napełniony do porównywalnego poziomu na końcu.
Pomiędzy tymi punktami mogą występować tankowania częściowe. Wszystkie dolane wtedy litry wchodzą do obliczeń, razem z paliwem zatankowanym podczas końcowego uzupełnienia do pełna. Nadal pomija się litry z tankowania otwierającego pomiar. Nie ma znaczenia, czy po drodze paliwo kupowano dwa razy, czy sześć razy, pod warunkiem zachowania kompletnego zapisu.
Pomiar rozpoczęty przy przebiegu 120 000 km i zakończony przy 121 500 km obejmuje 1500 km. W tym czasie dolano kolejno 20 l i 25 l, a końcowe tankowanie do pełna wyniosło 60 l. Łącznie jest to 105 l, więc spalanie wynosi 105 / 1500 x 100 = 7,0 l/100 km. Dwa pierwsze uzupełnienia nie musiały kończyć się pełnym zbiornikiem.
Z pojedynczego tankowania częściowego nie da się natomiast dokładnie wyznaczyć spalania bez informacji o zmianie zapasu paliwa. Dolanie 20 l po przejechaniu 300 km nie oznacza automatycznie zużycia 20 l na tym odcinku. Po tankowaniu w zbiorniku może być więcej lub mniej paliwa niż na początku. Sam paragon tego nie rozstrzyga.
Łączna średnia nie jest też zwykłą średnią wyników z odcinków o różnej długości. Odcinek 100 km ze spalaniem 10 l/100 km oznacza zużycie 10 l, a odcinek 900 km ze spalaniem 6 l/100 km oznacza 54 l. Razem daje to 64 l na 1000 km, czyli 6,4 l/100 km, nie 8,0 l/100 km. Dłuższy odcinek ma większy udział w wyniku.
Arkusz kalkulacyjny może zawierać osobne kolumny z datą, przebiegiem, litrami i oznaczeniem pełnego tankowania. Dla wybranego okresu sumuje się litry po tankowaniu początkowym, aż do końcowego włącznie, a dystans wyznacza z różnicy skrajnych odczytów licznika. Takie zestawienie pozwala liczyć zarówno pojedyncze cykle, jak i wynik za kilka miesięcy.
Dokładność pomiaru i źródła błędów
Największe znaczenie ma powtarzalność napełniania zbiornika. Porównywalne ustawienie samochodu i kończenie tankowania przy pierwszym automatycznym odbiciu pistoletu ograniczają różnice między początkiem a końcem pomiaru. Nachylenie pojazdu, położenie pistoletu i tempo nalewania mogą wpływać na moment odcięcia paliwa. Pierwsze odbicie jest praktycznym punktem odniesienia, a nie laboratoryjnym pomiarem poziomu.
Dolewanie pod korek nie poprawia automatycznie dokładności. Może przepełnić układ i pozostawić zbyt mało przestrzeni na rozszerzające się paliwo. Przy LPG tankowanie kończy mechanizm ograniczający napełnienie zbiornika; jego działania nie należy obchodzić.
Różnica zaledwie 1 l między poziomem początkowym a końcowym zmienia wynik na dystansie 100 km o 1,0 l/100 km. Na 500 km wpływ tej samej różnicy wynosi 0,2 l/100 km, a na 1000 km tylko 0,1 l/100 km. Dlatego wynik po krótkim odcinku łatwo wygląda na skok spalania, choć źródłem różnicy może być sposób tankowania.
Kilka kolejnych cykli ogranicza wpływ pojedynczego nierównego napełnienia. W rozliczeniu zbiorczym istotna pozostaje przede wszystkim różnica poziomu paliwa na początku i końcu całego okresu. Korzystanie z tej samej stacji lub dystrybutora pomaga zachować podobne warunki, ale nie jest wymogiem poprawnego obliczenia.
Wskaźnik paliwa nie mierzy litrów z dokładnością potrzebną do takiego rachunku. Jego wskazania zależą między innymi od kształtu zbiornika, pracy czujnika i sposobu przetwarzania sygnału. Spadek o połowę skali nie musi oznaczać zużycia połowy pojemności. Także zapalenie się rezerwy nie wyznacza identycznej ilości paliwa w każdych warunkach.
Pominięte tankowanie zaniży obliczone spalanie. Błędnie zapisany przebieg może je zawyżyć lub zaniżyć, a wyzerowanie licznika dziennego w połowie okresu pozbawia obliczenia właściwego dystansu. Najpierw muszą zgadzać się granice pomiaru. Litry z jednego okresu i kilometry z innego nie dadzą miarodajnego wyniku.

Wynik z tankowań a wskazania komputera pokładowego
Komputer pokładowy szacuje zużycie na podstawie danych układu napędowego oraz przebytej drogi. W samochodach spalinowych wykorzystuje informacje związane z pracą układu wtryskowego, a nie odczyt litrów z dystrybutora. Wynik zależy więc od sposobu obliczania i kalibracji przyjętej przez producenta.
Spalanie chwilowe opisuje bieżącą pracę napędu i zmienia się przy przyspieszaniu, odpuszczaniu gazu czy postoju. Podczas postoju część samochodów pokazuje zużycie w l/h. Średnia od uruchomienia obejmuje bieżącą podróż, natomiast średnia długoterminowa może uwzględniać wiele wcześniejszych przejazdów. To różne zakresy danych.
Porównanie z rachunkiem z tankowań ma sens wtedy, gdy oba wyniki obejmują ten sam odcinek. Średnią na komputerze trzeba więc wyzerować przy rozpoczęciu pomiaru i odczytać przy jego zakończeniu. Wskazanie po jednej trasie nie jest odpowiednikiem wyniku z całego zbiornika, jeśli wcześniej samochód jeździł po mieście.
Jednorazowe odchylenie nie rozstrzyga, która metoda obarczona jest większym błędem. Jeżeli przez kilka pełnych cykli komputer pokazuje 6,5 l/100 km, a obliczenia z tankowań dają 7,0 l/100 km, powtarzalna różnica wynosi 0,5 l/100 km. Taki zapis jest bardziej użyteczny niż porównanie wykonane po jednym krótkim przejeździe.
Zasięg pozostający do opróżnienia zbiornika jest prognozą opartą na oszacowanym zapasie paliwa i zużyciu. Po wyjeździe z miasta na spokojną trasę może wzrosnąć mimo ubywania paliwa. Nie zastępuje pomiaru spalania.
Warunki eksploatacji i interpretacja poziomu spalania
Ruch miejski, postoje z pracującym silnikiem i częste przyspieszanie zwiększają zużycie w przeliczeniu na kilometr. Na krótkich odcinkach większy udział ma jazda z zimnym silnikiem. Podczas postoju paliwo nadal jest zużywane, choć licznik nie dopisuje kilometrów. W zimie dochodzą warunki rozgrzewania napędu i większe zapotrzebowanie na energię części odbiorników.
Wyższa prędkość na trasie zwiększa opory aerodynamiczne. Znaczenie mają też przewożony ładunek, bagażnik dachowy, przyczepa, ukształtowanie drogi i temperatura otoczenia. Wyniku z wakacyjnego przejazdu autostradą nie należy traktować jako bezpośredniego odpowiednika spalania podczas codziennych dojazdów.
Porównania między samochodami wymagają uwzględnienia masy, rodzaju napędu, skrzyni biegów i ogumienia. Zbyt niskie ciśnienie w oponach zwiększa opory toczenia, a niesprawność hamulców może powodować dodatkowy opór podczas jazdy. Ciśnienie należy odnosić do wartości określonych dla danego pojazdu i obciążenia, nie do jednej liczby stosowanej we wszystkich autach.
Dane producenta pochodzą z badań prowadzonych w określonych warunkach i według ustalonej procedury. Umożliwiają porównywanie wersji pojazdów, ale nie gwarantują identycznego zużycia w codziennym ruchu. Nie istnieje też jedna wartość dobrego spalania dla wszystkich samochodów. Najbardziej miarodajne jest zestawienie wyników tego samego auta przy podobnym sposobie użytkowania.
Ten sam wzór obowiązuje dla benzyny, oleju napędowego i LPG. W samochodzie z instalacją gazową trzeba jednak osobno uwzględnić benzynę zużywaną na rozruch, rozgrzewanie lub podczas pracy z dotryskiem. Wynik 9,0 l LPG/100 km nie opisuje całego zużycia paliwa, jeżeli w tym samym okresie silnik korzystał również z benzyny.
Utrzymujący się wzrost spalania bez zmiany tras i sposobu jazdy uzasadnia sprawdzenie zapisu tankowań oraz stanu pojazdu. Kontrola może obejmować ciśnienie w oponach, hamulce, temperaturę pracy silnika i układ sterowania mieszanką. Sam wyższy wynik nie wskazuje jeszcze konkretnej usterki.
Koszt paliwa na 100 km i koszt podróży
Koszt paliwa na 100 km oblicza się przez pomnożenie spalania przez cenę litra: koszt 100 km [zł] = spalanie [l/100 km] x cena paliwa [zł/l]. Przy zużyciu 7,0 l/100 km i cenie 6,50 zł/l wynik wynosi 45,50 zł na 100 km.
Dla całej podróży wzór ma postać: koszt paliwa [zł] = dystans [km] / 100 x spalanie [l/100 km] x cena [zł/l]. Trasa o długości 400 km, przy tych samych założeniach, wymaga 28 l paliwa i oznacza koszt 182 zł. To rachunek oparty na przyjętym spalaniu oraz cenie; rzeczywiste warunki przejazdu mogą zmienić zużycie.
Przy zmiennych cenach suma kwot z paragonów pokazuje wydatki na zakupy, nie zawsze koszt paliwa spalonego w danym okresie. Część zakupionego paliwa może pozostać w zbiorniku, a część zużytego pochodzić z wcześniejszego tankowania. Nawet przy pełnym zbiorniku na obu granicach ilość kupiona i zużyta może się zgadzać, lecz ich wartość nie musi być identyczna.
Dokładne rozliczenie wartości zużytego paliwa wymaga uwzględnienia zapasu początkowego, zakupów i zapasu końcowego według spójnej metody wyceny. Do porównywania kosztu przejazdu można stosować jedną wskazaną cenę litra. Taki wynik należy jednak odróżniać od faktycznej sumy wydanej na stacjach.
W aucie korzystającym z benzyny i LPG koszt obu paliw sumuje się po osobnym obliczeniu. Zużycie 9,0 l LPG/100 km przy cenie 3,00 zł/l kosztuje 27 zł, a dodatkowe 0,5 l benzyny/100 km przy cenie 6,50 zł/l kosztuje 3,25 zł. Łącznie daje to 30,25 zł na 100 km. Jest to wyłącznie koszt paliwa, bez serwisu, ubezpieczenia, opon i utraty wartości samochodu.


